Najnowsze doniesienia naukowe wskazują, iż dzieci matek, które cierpiały na zaburzenia snu w trzecim trymestrze ciąży, częściej borykają się z otyłością. Jakie doświadczenia pozwoliły wysnuć tak daleko idące wnioski?
Zakłócanie snu ciężarnych
Naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów na ciężarnych myszach. W trzecim trymestrze podjęli działania, które miały na celu zakłócić sen. Samice budzono w środku nocy i tym samym przyczyniano się do rozregulowania ich organizmu.
Identyczne nawyki żywieniowe
Młode myszy, które przyszły na świat, zostały poddane szczegółowym badaniom. Wykazano, iż noworodki nie różnią się masą ciała. Początkowo zwierzęta miały identyczne nawyki żywieniowe i przybierały na wadze w podobnym tempie.
Przyrost masy ciała
W chwili, gdy odstawiano młode od mleka matki, nie zaobserwowano żadnych nieprawidłowości. Problem pojawił się wówczas, gdy myszy wkroczyły w dorosłe życie. Po 18 tygodniach myszy, wydane na świat przez matki, którym zakłócano sen, zaczęły przybierać na wadze. 10-procentowy przyrost masy ciała można porównać do 15 nadprogramowych kilogramów u ludzi. Otyłość doprowadziła niektóre zwierzęta do śmierci.
Zmniejszona synteza adiponektyny
Młode, których matki w trzecim trymestrze nie przespały spokojnie nocy, częściej zmagały się z cukrzycą i chorobami metabolicznymi. U zwierząt odnotowano otyłość brzuszną, podwyższonych poziom lipoprotein o niskiej gęstości. Jednocześnie w komórkach tłuszczowych spadła synteza adiponektyny, czyli hormonu, który kontroluje przemianę materii.
Znaczenie adiponektyny
Adiponektyna korzystnie wpływa na funkcjonowanie organizmu. Za jej sprawą spada poziom cholesterolu, a nasze komórki stają się wrażliwe na insulinę. Osoby, u których stężenie adiponektyny jest wysokie, cieszą się smukłą sylwetką. W przypadku potomstwa matek z zaburzeniami snu stwierdzono obniżoną ekspresję genu adiponektyny.