Kwas chlorogenowy kontra zbędne kilogramy

487

W związku z tym, iż wiele osób skarży się na zbędne kilogramy, firmy farmaceutyczne prześcigają się w opracowywaniu suplementów na odchudzanie.  Tego typu preparaty często zawierają zieloną kawę.

Zielona kawa swoją popularność zawdzięcza działaniu. Dostarcza ona antyoksydantów, które wpływają na przemianę materii. Z przeprowadzonych badań wynika, iż jedna filiżanka  kawy dostarcza tyle polifenoli, ile znajdziemy w trzech dorodnych pomarańczach. Warto jednak zachować umiar.

Kofeina a zbędne kilogramy

Nie należy nadużywać kawy, ponieważ zawarta w niej kofeina podwyższa ciśnienie i przyspiesza wchłanianie cukru. W związku z tym można uzyskać efekt odwrotny do zamierzonego. Wysoki poziom glukozy we krwi stanowi sygnał dla trzustki, iż należy uwolnić insulinę. Ten hormon obniża stężenie cukru we krwi i tym samym przyczynia się do odkładania węglowodanów w postaci tkanki tłuszczowej.

Kwas chlorogenowy – działanie

Naukowcy wyizolowali kwas chlorogenowy z zielonych nasion kawy.  Ten związek chemiczny sprzyja walce ze zbędnymi kilogramami. Wykazano, iż kwas chlorogenowy zmniejsza wchłanianie cukrów z jelita. Oznacza to, iż część węglowodanów zostaje wydalona z organizmu wraz z kałem.  Jednocześnie kwas chlorogenowy jest inhibitorem enzymu wątrobowego, który odpowiada za uwalnianie glukozy do krwi.  Ta substancja zwiększa czułość komórek na insulinę i tym samym pomaga zachować prawidłowy poziom glukozy we krwi. Naukowcy uważają, iż kwas chlorogenowy ogranicza ryzyko rozwoju cukrzycy.

Wykorzystywanie energii z tkanki tłuszczowej

Za sprawą kwasu chlorogenowego organizm wykorzystuje  energię zmagazynowaną w postaci tkanki tłuszczowej, toteż stopniowo pozbywamy się zbędnych kilogramów. Jednocześnie ten dobroczynny związek ogranicza  syntezę kortyzolu, czyli hormonu stresu, który przyczynia się do trawienia białek mięśni. Tym samym chroni je przed utratą masy podczas odchudzania.

Choć suplementy diety są sprzymierzeńcem w walce ze zbędnymi kilogramami, nie uzyskamy zgrabnej sylwetki, jeśli nie zmienimy dotychczasowych nawyków żywieniowych.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ