Jak ustrzec dziecko przed otyłością?

618
otyłość u dzieci

Jesteśmy świadkami rozprzestrzeniającej się epidemii otyłości. Do niedawna problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała stanowił domenę Amerykanów. Niestety, od pewnego czasu „doganiamy” mieszkańców USA. Polskie dzieci są jednymi z najgrubszych w Europie. Jak ustrzec swoją pociechę przed otyłością?

Dziedziczymy nie tylko kolor oczu, włosów czy skóry, ale też nawyki żywieniowe. Od tego, jaką dietę zafundują nam rodzice po urodzeniu, zależy nasza sylwetka. Naukowcy udowodnili, iż niemowlęta, którym podawano słodkie kaszki, w dorosłym życiu częściej zmagają się z nadwagą niż ich koledzy, którzy byli karmieni piersią. Jeśli to rozwiązanie z jakichś powodów nie jest możliwe, należy wybrać mleko zastępcze wolne od substancji słodzących. Cukier działa jak narkotyk, ponieważ oddziałuje na te same ośrodki w mózgu co kokaina. Jeśli nie chcemy, aby nasze dziecko zmagało się ze słodkim nałogiem, zwracajmy uwagę na produkty, które lądują na jego talerzu.

Domowe posiłki kontra zupki w proszku

W miarę możliwości posiłki należy przygotowywać we własnym zakresie. Gotowanie zupy czy lepienie domowych pierogów początkowo może być uciążliwe, ale smak potraw wynagrodzi nam wszelkie niedogodności. Przyrządzając obiad mamy wpływ na jego skład, zamawiając danie w restauracji nie wiemy, co wprowadzamy do swojego organizmu. Szefowie kuchni coraz częściej sięgają po wzmacniacze smaku i sosy z torebki, ponieważ pozwalają zaoszczędzić czas. Wygodnictwo nie popłaca, dzieci, które jedzą wysoko przetworzoną żywność często mają problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Gotowe muesli oprócz płatków owsianych i bakalii często zawiera też cukier i tłuszcz. Latorośle chętnie pochłaniają kolejne porcje smakołyków, a rodzice cieszą się, że pociechy nie marudzą przy śniadaniu…

Dlaczego młodzi ludzie chętnie sięgają po zupki w proszku i sosy z torebki? Najczęściej zakładamy, że kieruje nimi wygoda, nie zwracamy przy tym uwagi na walory organoleptyczne wysoko przetworzonej żywności. Jeśli chcemy zachęcić dziecko do zdrowych przekąsek, musimy nadać im odpowiedni smak. Czasem wystarczy szczypta soli i pieprzu, by suszone warzywa przerodziły się w zdrowe chipsy. Nie bójmy się eksperymentować z ziołami i przyprawami, otwórzmy się na nowe smaki! Mieszanka pieprzu z lawendą i nagietkiem brzmi absurdalnie? Zanim wydamy wyrok, spróbujmy dodać ją do sałatki. Kto wie, może to nietypowe połączenie smaków przypadnie do gustu naszym dzieciom i pokona glutaminian sodu obecny w gotowych dipach?

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ